Blank gif

Blank gif

Licznik zadłużenia miasta
Więcej informacji

Zalecenia Ministerstwa Zdrowia - materiał informacyjny w sprawie koronawirusa

Łap okazje z głową

7 sierpnia 2012, 15:24

fot. www.flickr.com/people/42429527@N03

fot. www.flickr.com/people/42429527@N03

W sklepach trwają letnie wyprzedaże. O 30, 50, a nawet 70 procent taniej można kupić ubrania, sprzęt RTV i wiele innych produktów. Dla wielu z nas taki upust jest propozycją "nie do odrzucenia". W takich przypadkach lepiej jednak zaufać rozsądkowi, a nie emocjom. Przed zakupem warto porównać oferty w wielu sklepach oraz sprawdzić cenę zarówno na metce, jak i przy kasie.

Pora wyprzedaży w pełni - sklepy oferują sezonowe obniżki letnich kolekcji. Pojawia się szansa na upolowanie atrakcyjnych ofert. Zanim wybierzemy się na łowy warto przypomnieć sobie podstawowe zasady rynkowe, żeby polując na atrakcyjne okazje, nie wpaść w misternie przygotowane sidła sprzedawców. Większość z osób kupujących podczas wyprzedaży sezonowych nie wie, jakie prawo chroni konsumentów.

Konsumencie - wybierając się na wyprzedaże pamiętaj o swoich prawach!

Po pierwsze - porównujmy oferty różnych sklepów,  zastanówmy się czy rzecz, którą wkładamy do koszyka jest nam faktycznie potrzebna. Warto krytycznie oceniać kolorowe ogłoszenia o sezonowych przecenach - nie wszystkie są dla nas okazją. Sprzedawcy stosują liczne zabiegi, które mają na celu zachęcenie nas do zostawienia w kasie swoich pieniędzy. Zdarza się, że podwyżki mają charakter iluzoryczny – wyższe ceny nigdy nie obowiązywały. Bywa także, że właściciele sklepów kuszą gratisami dołączanymi do produktów. W rzeczywistości za taki prezent albo musimy zapłacić albo okazuje się, że zakup towaru bez upominku jest znacznie bardziej opłacalny.

Po drugie - pamiętajmy, że nie możemy zwrócić do sklepu towaru, tylko i wyłącznie dlatego, że przestał nam się podobać. Zgodnie z prawem sprzedawca może odmówić przyjęcia towaru bez wad i zwrócenia klientowi pieniędzy, bądź też wymiany na inny. Nie istnieją natomiast przeszkody, aby sprzedawca mimo braku takiego obowiązku uwzględnił prośbę klienta. W niektórych sklepach (szczególnie tych, którym zależy na przywiązaniu konsumenta do marki) wewnętrznymi regulaminami wprowadzono prawo do zwrotu towaru bez wad i jest to dobry gest w stosunku do klientów.

Po trzecie - nie zapominajmy o paragonach - są one podstawą dochodzenia roszczeń w przypadku sporu z przedsiębiorcą. Powinniśmy otrzymać go niezależnie od tego, czy zakupu dokonaliśmy w dużych sieciach handlowych, osiedlowym sklepie, czy też na bazarze.

Po czwarte - jeśli kupiliśmy wadliwy produkt, zawsze przysługuje nam prawo do reklamacji. Sprzedawca odpowiada za zgodność towaru z umową aż 2 lata. Reklamację składamy w sklepie - najlepiej na piśmie. Gdy do produktu dołączona jest gwarancja, wtedy możemy zgłosić reklamację gwarantowi (najczęściej jest to producent lub dystrybutor). To my dokonujemy wyboru, który wariant jest dla nas korzystniejszy i u kogo będziemy dochodzić naszych roszczeń.