Blank gif

Blank gif

Licznik zadłużenia miasta
Więcej informacji

Pamięć o zmarłych górnikach

26 sierpnia 2016, 20:30

Dzisiaj obchodzona jest kolejna rocznica najtragiczniejszych wydarzeń w historii jaworznickiego górnictwa. 62 lata temu w Upadowej "Danuta" z kopalni "Jan Kanty" życie straciło 18 górników.

Niedaleko pomnika poświęconego tym wydarzeniom, 62 lata temu – dokładnie 26 sierpnia 1954 roku, jak co dzień, górnicy kopalni Komuna Paryska, stawili się na upadowej Danuta, by rozpocząć poranną szychtę. Około godziny 11:00 całe wyrobisko pochłonęła woda i w tragiczny sposób zabrała życie 18 górnikom. Obecność podczas uroczystości jest podkreśleniem pamięci o tych wydarzeniach.

Uroczystości upamiętniające zmarłych rozpoczęły się w piątek, 26 sierpnia o godz. 17:15 pod Pomnikiem Poległych Górników przy ul. Zubrzyckiego. Hołd poległym oddali m.in. major rezerwy Stanisław Pakuła, zastępca prezydenta Tadeusz Kaczmarek, proboszcz Parafii pw. Matki Bożej Anielskiej ksiądz Leszek Żurek, radni Rady Miejskiej, mieszkańcy, członkowie rodzin potopionych górników, Kompania Honorowa Wojska Polskiego, orkiestra górnicza Tauron Wydobycie, poczty sztandarowe, górnicy z ZGE Sobieski oraz strażacy z OSP Osiedle Stałe.

Głos zabrał major Stanisław Pakuła - inicjator corocznych spotkań, przypominając tragiczne chwile sprzed 62 lat i walkę o pamięć o ofiarach. Następnie po modlitwie w intencji zmarłych Apel Pamięci odczytał porucznik Marcin Urbaniak z 34. śląskiego dywizjonu rakietowego Obrony Powietrznej w Bytomiu. Uroczystości uświetniła Salwa Honorowa w wykonaniu Kompanii Honorowej 34. śląskiego dywizjonu rakietowego Obrony Powietrznej w Bytomiu.Obchody pod pomnikiem zakończyło składanie wieńców i kwiatów przez zgromadzonych. O godzinie 18.00 w kościele pod wezwaniem Matki Bożej Anielskiej w Dąbrowie Narodowej została odprawiona Msza Święta w intencji zmarłych górników.

***

Dramat rodzin górników nie zakończył się w chwili zalania wyrobiska - jeszcze przez kilka tygodni żyły one nadzieją na ocalenie swoich bliskich. Groby porozrzucane po różnych częściach kwater cmentarnych miały zatrzeć ślady i pamięć o tamtym wydarzeniu. Jednak dzięki takim osobom jak mjr rezerwy Stanisław Pakuła, który rokrocznie organizuje uroczystości ku czci poległych górników, pamięć o tamtych tragicznych wydarzeniach trwa.

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek